Samarkande – Desert Winds

Samarkande

Samarkanda – podróż w nieznane

Desert Winds

Wiatry pustyni

Samarkanda. Starożytna oaza na skrzyżowaniu światów, jedno z najdłużej zamieszkanych miast na Ziemi. Choć Aleksander Wielki zdobył ją w 329 roku p.n.e., to powstanie Jedwabnego Szlaku uczyniło z niej legendę, łączącą bogactwo Chin z Europą.

Moje pokolenie mogło chłonąć ten klimat na początku lat 80-tych dzięki genialnemu serialowi dokumentalnemu produkcji NHK i chińskiej telewizji, który emitowała TVP. Pustynny, mistyczny nastrój tamtych kadrów potęgowała hipnotyzująca muzyka Kitaro – do dziś z dumą trzymam na półce dwupłytowe wydanie CD „Silk Road”.

Kitaro. Silk Road. Samarkande - Desert Winds.
Nadgryzione zębem czasu wydanie z 1986 roku (Canyon Records, Japan, dystrybuowane przez PolyGram). Fot. Solivien

Ale Samarkanda to nie tylko piasek i kupcy. To także nauka. W latach 1428–1429 książę Uług Beg wzniósł tu monumentalne obserwatorium astronomiczne. Wyposażone w najnowocześniejsze przyrządy tamtej epoki (w tym potężny, 40-metrowy sekstans, którego radzące sobie z czasem pozostałości można podziwiać do dziś) spoglądało w gwiazdy i liczyło sekundy mijających stuleci.

Wszystko to brzmi pięknie i dostojnie, ale z Samarkandą wiąże się dla mnie coś jeszcze. Coś bardzo osobistego. Mowa o dawno wycofanej z produkcji wodzie toaletowej „Samarkande” od Yves Rocher z 1990 roku. Używałem jej w młodości, a jej kompozycja – cedr, paczula, lawenda, geranium, imbir i bazylia – zapisała się w mojej pamięci na stałe.

Kiedy historia, przestrzeń i zapach wspomnień łączą się w jedno, narodziny muzyki są tylko kwestią czasu (przynajmniej tek jest w moim przypadku). Gdy zacząłem zgłębiać historię regionu, ogrom inspiracji niemal mnie przytłoczył. Szybko jednak poczułem ten właściwy impuls. Tak, wiem – temat mnie przerasta i pewnie nic z tego nie wyjdzie… wiec, zabrałem się do pracy.

Choć kusiło mnie stworzenie kolejnego albumu koncepcyjnego z audiodramami, uznałem, że moje uszy potrzebują chwili oddechu od tej formy (do formuły słuchowiska wrócę przy płytach 2000 m to Thalassa orazThe Steam and the Brass ). Tym razem miała przemówić czysta przestrzeń.

Utwór powstał w mgnieniu oka. Pierwszy szkic stał się wersją ostateczną – od razu poczułem, że zamknąłem w nim dokładnie to, co chciałem.

Zaćmienie słońca 2015. Solivien.
Częściowe zaćmienie słońca w Polsce | 20.03.2015, 11:14:34 | 1/60 s, f/3.5, ISO 200, 68 mm.
Zasłonięciu uległo 63% tarczy słonecznej w regionach południowo-wschodnich.
Słońce próbuje udawać księżyc i całkiem dobrze mu idzie.

Tak narodziło się Desert Winds – wiatry pustyni. Gorące, smagające twarz piaskiem, gęste od aromatów.

Jak pachnie wiatr?

Czy zauważyliście, że w każdym zakątku globu wiatr ma swój własny, unikalny zapach? Ten w moim utworze pachnie orientem: kuminem, berberysem, kolendrą, kurkumą i papryką. Kumin (zira) to przecież serce uzbeckiego pilawu. Śmieję się, że ta kompozycja jest jak ta tradycyjna potrawa – to misterny przekładaniec z warstw duszonego mięsa, warzyw i sypkiego ryżu. I rzeczywiście, pod kątem muzycznym, zbudowałem tu sporo przenikających się struktur.

Przekonajcie się sami:

Początek jest łagodny, zwodniczo słodki – to tylko cisza przed nadejściem żywiołu. Nagle przestrzeń przecina sekwencja: pulsacyjna, ale wyważona.

Kolejne uderzenie wiatru i ruszamy w głąb pustyni. Melodia na chwilę przejmuje stery, by zaraz ustąpić miejsca berberysowo-kuminowemu szkwałowi. W tym powietrzu czuć rześkość miętowych liści, szałwię, oregano i nutę dzikich sadów owocowych z okolicznych wzgórz.

Potem następuje zmiana nastroju – robi się bezpieczniej, przytulniej. Subtelny motyw przeplata się z intrygującą, hipnotyzującą sekwencją. Docierają do nas aromaty granatów, goździków, róż, migdałów i dojrzałych jabłoni, niesione od strony zrujnowanych, pustynnych zamków starożytnego Chorezmu.

Na koniec wiatr cichnie, a z piasku wyłania się samotna, zatopiona w głębokim pogłosie melodia fortepianu.

I to wszystko. 12 minut opowieści za nami. Jak Wam się podoba ta podróż?

Inne wpisy dotyczące utworów z tego albumu znajdują się pod linkami:
Threshold of Silence
Veil of Illusions
Revelation
Shadows of Darkness
Oasis of Tranquility
Unveiled Horizon
Return to Samarakande
Ana

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *