
Postanowiłem zapolować na wiatr.
Gdzie takie polowanie będzie najbardziej satysfakcjonujące? Aby odnieść sukces, trzeba spełnić kilka warunków. Przede wszystkim – wiatr musi mieć w czym szumieć. Najlepszą dynamikę uchwycimy na skraju lasu. Ustawiając się na granicy drzew i otwartej przestrzeni, złapiemy moment, w którym żywioł z impetem uderza w zieloną ścianę. W takich warunkach profesjonalna, futrzana osłona na mikrofony to absolutny obowiązek.
Gęsty las iglasty (sosny, świerki) generuje ciągły, wysoki, niemal oceaniczny szum. Drzewa szpilkowe brzmią genialnie przy stałych, mocnych podmuchach. Z kolei las liściasty (dęby, jesiony, buki, brzozy, lipy) oferuje znacznie bardziej dynamiczne, „klaszczące” i chropowate brzmienie. Usłyszymy tu tarcie liści, gwałtowne uderzenia w korony, spadające gałęzie i głębokie skrzypienie wyginanych konarów.
Tym razem mój wybór padł na las liściasty położony pomiędzy Gołębiem a Rezerwatem Piskory. To świetna lokalizacja – oddalona od uczęszczanych tras i wolna od większości cywilizacyjnych szumów. Do tego urzeka pięknem i aurą tajemniczości. Wiatr dopisał (porywy do 60 km/h), co pozwoliło idealnie uchwycić jego potęgę w koronach drzew. Widowisko było też wizualne – przez targane wichurą liście co chwilę przenikały tańczące promienie słońca. Naturalne tło dźwiękowe zakłócały jedynie rzadkie odgłosy z szosy Gołąb–Niebrzegów, pociągi kursujące na trasie Puławy–Dęblin oraz samoloty z pobliskiego dęblińskiego lotniska. Na „taśmie” uwieczniłem też „ku potomności” szczekanie kilku psów. Poza tym – pełna dzicz. Polowanie na wiatr zakończyło się sukcesem, a ja wrzuciłem na dysk kilka naprawdę czystych nagrań.
Słychać w nich unikalne odgłosy pracującego drewna i trzaski gałęzi na naprężonych pniach. Poniżej możecie odsłuchać mały fragment w jakości MP3 320 kb/s:

Kącik techniczny:
Do rejestracji wykorzystałem rejestrator Tascam X6 (zapis w 32-bit float / 96 kHz), osłonę Tascam Deadcat oraz różne statywy. Postprodukcja odbyła się w WaveLab Pro 13: zrezygnowałem z kompresji dynamicznej, lekko wzmocniłem kanały Side (dla poszerzenia bazy stereo) i wyeksportowałem finalny plik do formatu WAV 24-bit / 96 kHz.
Zastosowanie filtra Low Cut (high-pass) było w tych warunkach bardzo ważne. Ustawiłem odcięcie na około 80 Hz – dzięki temu skutecznie usunąłem najniższe, destrukcyjne podmuchy wiatru uderzające w kapsuły, zachowując jednocześnie naturalne, potężne rezonanse pni i głęboki szum drzew.
Ciekawostka z miejsca nagrania:
W pobliżu miejsca moich „łowów” znajduje się opuszczona w 1936 roku wieś Bonów. Jej mieszkańcy zostali przesiedleni i założyli nową osadę o tej samej nazwie w gminie Trawniki (powiat świdnicki). Na opuszczonych terenach powstał poligon Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. Dziś po dawnej wsi ostała się jedynie wiata, studnia oraz kapliczka upamiętniająca dawnych mieszkańców. Z tyłu kapliczki ukryto schowek z zeszytem, w którym każdy odwiedzający może zostawić pamiątkowy wpis.
